11
you are viewing a single comment's thread
view the rest of the comments
view the rest of the comments
this post was submitted on 25 May 2026
11 points (100.0% liked)
Beka z prawaków
355 readers
1 users here now
Miejsce do wrzucania screenów z najgłupszych wypowiedzi prawicowców i liberałów.
founded 5 years ago
MODERATORS
Myślę że kolega miał na myśli sam fakt ograniczenia relacji, niekoniecznie sam alkohol.
Tak, niekoniecznie sam alkohol. Chociaż "Społeczeństwo zdrowe, trzeźwe i spokojne nie potrzebuje używek do interakcji" to też raczej założenie na chłopski rozum, niż jakaś analiza na podstawie danych. W ciągu ostatnich 10 lat wśród młodych ludzi zastępowanie interakcji w realu przez internet i silny spadek spożycia alkoholu to są fakty. Czy i jak są one skorelowane - o tym można dyskutować, ale nie wysmiewałbym tak łatwo różnych narracji o tych przemianach. "Inna sprawa, że ludzie się poznają, są w związkach wciąż" tak, ale coraz mniej jest to silne zobowiązanie i sprawa dla której warto coś poświęcić. A nie ma chyba silniejszego zobowiązania i poświęcenia niż decyzja o wspólnym posiadaniu dzieci. Niewiem czemu pijany wujas na weselu w ramach wywodu o obecnym świecie nie może powiedzieć nic mądrego? Słyszałem często głupsze rzeczy od trzeźwych profesorów. Na pewno przyczyn zapaści demograficznej jest ileś i twierdzenie, że spadek popularnosci alkoholu jest kluczowym czynnikiem jest oczywiście śmieszne. Niewiem czy ten cały memcen tak twierdzi, pewnie nie. Ale prawda jest taka, że nie bardzo ktoś jakiś spójny, przekonujący i calościowy obraz przyczyn umie nakreślić. Może po za wujkami na weselach...
Nie ma żadnej "zapaści demograficznej". To język kapitalizmu, paradygmat wiecznie rosnących wykresów i nieskończonego potencjału pracy/konsumpcji.
Jest odwrócenie trendu który przybierał na sile wręcz absurdalnie w ostatnich dekadach, efektywnie zwiększając populację do poziomu, w której zagraża jej zwyczajna niestabilność. Z ekologicznego punktu widzenia jest to po prostu kolejna próba dostosowania się gatunku do przetrwania w niszy którą zajmuje (a która wydaje się kurczyć że względu na utrudniony dostęp do zasobów, niepewność perspektyw, itp). Owszem, warunki zewnętrzne mają na to spory wpływ, ale nic nie zapowiada, by miały się one zmienić. I nie wiadomo też, czy ich zmiana spowodowałaby jakieś spektakularne "odbicie". Moim zdaniem gatunek ludzki zaczyna po prostu brać kurs korekcyjny.
Można mówić co się chce o tym, że maltuzjanizm to bzdura (bo to bzdura), ale populacje nie są w stanie rosnąć w nieskończoność w takim tempie. Zawsze gdzieś będą musiały napotkać granicę.
@obywatelle @el_dziaddo nie zapominajmy też że rzekoma "zapaść demograficzna" jest regularnie używana jako młotek w walce o odebranie praw człowieka do samodecydowania o sobie
Oczywiście.
W drugą stronę też jest z resztą używana. Ciągle mówi się, że polki boją się zachodzić w ciążę ze względu na bardzo surowe prawo aborcyjne.
@el_dziaddo osobiście słyszałem to od paru kobiet