10
@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku
(krytykapolityczna.pl)
Wolny (jak w rewolucji) internet to podstawa współczesnej organizacji ruchów społecznych. Nie możemy pozwolić, żeby kontrola nad tym co i komu mówimy spoczywała w rękach korporacji.
Ta społeczność ma na celu dyskutowanie jasnych i ciemnych stron internetowej wolności. Tak alternatyw, jak i wyciągających się za nami korporacyjnych.
Z zakresu informatyki warto zajrzeć też do społeczności;
Polecamy uwadze też przydatny spis praktycznych Szmerowych techno-porad.
@wariat daj spokój, to jest taki żelbeton, że nic go nie skruszy...
@Tadeusz
@szczurny_barlozek
Zgoda, ale i tak się dziwię. Rozumiem, że to jest miejsce gdzie trzeba być szczególnie jeśli jest się „organizacją” ale przecież publikowanie u siebie i linkowanie tam to jednak mniej wysiłku niż to opisane „szyfrowanie”.
@Tadeusz
@wariat za każdym razem, kiedy pytałam różne osoby co je trzyma na FB/Instagramie, słyszę argumenty typu "bo tam są wszyscy" i "nie chce mi się budować od nowa społeczności". 🤷♀️ Co do własnych stron, ludziom nie chce się klikać w nic poza FB, a duża ilość osób zwyczajnie takiej strony nie ogarnia, tak jakbyś wpuścił nastolatka na forum phpBB. ;) Część to niestety analfabeci funkcjonalni. Raz typ mi wyskoczył z tekstem, że do komentowania na moim blogu zniechęca konieczność podania maila. Okej, czyli podanie maila na stronie prywatnej osoby, która tego maila ma w głębokim poważaniu i nic z nim nie zrobi jest gorsze, niż podobanie maila, numeru telefonu, zdjęcia twarzy, skanu dowodu osobistego i zdjęć swoich dzieci korporacji, która rozpowszechnia te dane na lewo i prawo wuj wie gdzie i komu...
No i taka jest logika wielu osób.
@Tadeusz
@szczurny_barlozek
Zwykłych ludzi oddzielam. Nie ma sensu się tym zajmować bo i tak nie zrozumiemy :D
Ale w przypadku organizacji, a tekst jest przecież o tym jak one muszę lewą ręką do prawej kieszeni to jednak dziwne mi się wydaje bo zwyczajnie marnują kalorie na coś co i tak nie jest skuteczne i kto wie czy nie mieliby większych zasięgów (na fb) publikując artykuły u siebie a tam tylko fotkę kotka z napisem „a u nas na stronie nowy tekst o blablabla”.
@Tadeusz
@wariat miałam na myśli nie tylko zwykłych ludzi, którzy używają social mediów do komunikacji i czytania newsów, ale też ludzi, którzy tworzą różne rzeczy. Co to za przyjemność publikować coś i codziennie usuwać ileś tam chamskich komentarzy, niczym kup na wycieraczce? 😜 Albo w kółko płakać, że znowu ma się zerowe zasięgi? Dla mnie żadna, ale zdecydowana większość nie ma z tym żadnego problemu...
I też bardzo ubolewam, że niektóre fundacje prozwierzęce są tylko w mediach Mety i że część lubianych przeze mnie twórców jest aktywna tylko tam...
Moje blogi czytają trzy osoby na krzyż, ale wolę te trzy osoby od tysiąca trolli i botów.
@Tadeusz