Nie sposób nie natknąć się na głosy usprawiedliwiające amerykański imperializm "bo Maduro zły". A ci bardziej lewicowi powiedzą "potępiam atak na Wenezuelę, ale Maduro zły".
Ostatnio był artykuł na Gromadach, jak to Maduro prowadzi antypracowniczą politykę, prześladuje związki itp. Oczywiście zero słowa o wpływie zachodnich sankcji na gospodarkę.
Nie lepiej skupić się na własnym podwórku? Polska przecież nie słynie z przestrzegania praw pracowniczych. Naprawdę trzeba pouczać i krytykować społeczeństwa i instytucje Globalnego Południa, przynajmniej próbujące budować socjalizm i przeciwstawić się imperializmowi? Nie sądzę, że wenezuelskim pracownikom pomoże taka internetowa "solidarność".
Może coś przeoczyłam, więc jeśli Nicolas Maduro faktycznie jest takim złolem, będę wdzięczna za informacje.