"szeregowy" aktywista będzie uzywał alternatyw jeżeli "jego" organizacje będa ich używać. Dlatego trzeba "atakować" w tej sprawie ludzi, którzy odpowiadają za komunikację w organizacjach. Żeby stworzyli i utrzymywali przynajmniej jeden kanał społecznościowy niezależny od korporacji. I nie traktowali tego kanału per noga , jako drugiego sortu, w stylu, że wrzucają na nim linki do FB/TT/IG , tylko żeby faktycznie to był kanał dzięki któremu mozna być na bieżąco z działaniami organizacji bez odwiedzania korpomediów. A kolejny krok (w zasadzie to można i należy go wykonać od razu) to swego rodzaju wyznaczenie priorytetów czyli poinformowanie publiki, że owszem mamy różne kanały komunikacji ale polecamy używać tych a nie tamtych bo... i tu lista powodów. Świetnie ma to zrobione na stronie np. https://framasoft.org/en/

TLDR; jakkolwiek "od kuchni" używanie alternatywnych mediów społecznościowych do aktywizmu jest fajne, tak aktywiści i tak w jakimś stopniu muszą funkcjonować w tych mainstreamowych mediach - tak mi się przynajmniej wydaje.
Szczerze mówiąc, to jest to dość trudny temat. Dlaczego?
- Zasięgi - nie ma co się oszukiwać, Facebook czy inny Twitter ma znacznie więcej użytkowników niż całe Fediwersum razem wzięte. Nie do końca wierzę w to, że to się zmieni w jakiejś możliwej do przewidzenia przyszłości. Aktywizm nic nie zmieni, jeśli nie będzie widziany.
- Typ odbiorcy - bądźmy szczerzy, z Fediwersum korzysta specyficzny odbiorca, do którego najczęściej nie trzeba już jakoś specjalnie docierać, wręcz sam często jest aktywistą. Kiszenie się we własnym sosie niekoniecznie jest dobrym sposobem, żeby przekonywać ludzi do swoich racji.
- Widoczność - to może być dyskusyjne, ale w praktyce wszystkie Facebooki czy inne Twittery zarabiają na konfliktach i nie są zainteresowane całkowitym usunięciem skrajnych poglądów ze swoich portali. Z drugiej strony mnogość instancji Fediwersum może utrudniać znalezienie istotnych informacji.
- Kontakt z rzeczywistością - tak długo, jak długo Facebook pozostaje głównym medium społecznościowym na świecie tak długo odcięcie się od niego będzie wiązało się z brakiem informacji na temat przeciwnej strony. Wyobraź sobie sytuację, że próbujesz trafić do ludzi z przekazem; "Globalne ocieplenie to skutek działalności człowieka", a tu nagle się okazuje, że denialiści zmienili już narrację i zamiast tego mówią "Tak, ale to wynik akcji środowisk lewicowych, bo nie pozwalają skutecznie rozwijać chowu przemysłowego".
Oczywiście masz racje w kwestii zasięgów i łąjania się z drugą stroną pod postami, ale problemem jest chyba to, że prawie żadne inicjatywy nie są poza FB! Sam mam jeszcze konto wyłącznie dlatego, żeby wiedzieć, co się dzieje w kilku miejscach lub u kilku organizacji, bo poza FB nie ma żadnej innej opcji typu strona internetowa/blog/rss czy cokolwiek, co pozwala być na bieżąco nie logując się do korpospołecznościówek.
zapytajszmer
Społeczność Szmerfów pytających :) Masz pytanie? Zadaj je, inne Szmerfy chętnie odpowiedzą.